Poniedziałek, 25 września 2017. Imieniny Aureli, Kamila, Kleofasa

Wańka-wstańka pod choinką

2013-12-22 07:00:00 (ost. akt: 2013-12-21 16:06:11)

Bywało, że żyło się na kartki, że brakowało atrakcyjnych prezentów, ale święta Bożego Narodzenia były zawsze radosne — wspominają członkinie Klubu Seniora, który działa w Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej w Olsztynku. Spotkaliśmy na Jarmarku Wigilijnym.

Rękawice z włóczki, koty, serwetki, bombki okładane tkaniną, lalki to dzieła pań z Klubu Seniora, pracowicie wykonane na warsztatach. Stoisko seniorek, które rozłożyły te robótki w Salonie Wystawowym, cieszyło się dużym powodzeniem, chociaż więcej było oglądających niż kupujących. W przerwach pomiędzy zakupami panie opowiadały o zbliżającej się wigilii w klubie.
— Ciekawe, kto w tym roku przyjedzie do nas? — zastanawiały się. — W zeszłym roku był arcybiskup senior Edmund Piszcz. Podzielił się z nami opłatkiem, posmakował potraw. A potem rozmawiałyśmy o świętach, jakie były kiedyś, jakie są dzisiaj.

Święta mojego dzieciństwa


Stanisława Tułnowska przyjechała do Olsztynka z Wołkowyska na Białorusi w 1958 roku. Jak spędzała wigilię przed wojną? Było biednie, ale 12 potraw zawsze musiało być.

— Choinkę ubieraliśmy przeważnie w dzień wigilii — opowiada. — Każdy, nawet najmłodsze dzieci, był do tego zatrudniany. A potem, po kolacji było wspólne śpiewanie kolęd. Szliśmy też na pasterkę. Z prezentów pamiętam wańkę-wstańkę, taką laleczkę chłopca.
Po przyjeździe do Olsztynka pani Stanisława, która dzisiaj liczy sobie 83 lata, zamieszkała, jak mówi, kątem. Centrum Olsztynka było zburzone.

— Nie było wtedy takiej imprezy jak Jarmark Wigilijny — opowiada. — Teraz na rynku pokazano nawet żywą szopkę z ludźmi.
Również z Wołkowyska przyjechała do Olsztynka Teresa Stefanowicz. Z dzieciństwa i z czasów młodości zostało jej zamiłowanie do robótek ręcznych. Pod choinkę wkładała własne prace. Potrafi zrobić na drutach skarpety, koty z włóczki.
— Wie pan, teraz wszystko można kupić w sklepie, to jak sprzedaż coś tutaj, to jest duży sukces. Za te pieniądze zakupimy materiały — mówi pani Teresa.

Na robotach przymusowych


Halina Stasiorowska, przewodnicząca Klubu Seniora, lat 83, przyjechała z rodzicami w 1947 roku z Mławy. Opowiada, jak ludzie odbudowywali Olsztynek z ruin. A Święta Bożego Narodzenia? Zawsze czekało się na nie, szczególnie dzieciaki, z niecierpliwością.
— Teraz nasz czas dobiega końca — mówi. — Ale dzieciaki cieszą się świętami tak jak my kiedyś. I znają polskie kolędy.
Janina Rekowska, urodzona na Suwalszczyźnie (pochodzi z rodziny rolniczej), w czasie wojny była z rodziną na robotach w Istenburgu koło Królewca. Po wojnie mieszkała w Giżycku, potem w Mrągowie. W Olsztynku jest od 1964 roku. Pracowała jako położna.
— Jakie tam były święta, nas, przymusowych? — wspomina pobyt w Prusach Wschodnich. — Dorośli pracowali ciężko, nam wiodło się nieźle. Mieliśmy przydziałowe mleko, żywność na kartki, ale nikt z nas nie narzekał, nikt nie krzywdził. Tyle że opłatka na wigilię nie było, ponieważ Niemcy nie znali tego zwyczaju.

Najmłodsza z tego grona jest Jadwiga Gałązka. — Najmłodsza również stażem w Klubie Seniora — mówi. — Bardzo cieszę się na opłatek, na wspólne śpiewanie kolęd.

wu-ka
Panie z Klubu Seniora na Jarmarku Wigilijnym Fot. Władysław Katarzyński
Polub nas na Facebooku:

Źródło: Gazeta Olsztyńska

Zobacz także

Komentarze (3) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. falisty #1277072 | 88.156.*.* 22 gru 2013 09:28

    ale fota to zdjęta z monitora...nawet pulpit i ikonki widać: )

    ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. Prusak #1277033 | 130.180.*.* 22 gru 2013 08:11

      Nikt nie krzywdzil oplatka nie bylo i dlatego niency zostali wygnani z Prus.

      Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    Zagraj w GRY.wm.pl

    • Goodgame Empire
    • Goodgame Big Farm
    • Goodgame Poker
    • Shadow Kings - The Dark Ages